Antydepresanty – Marika Marta Kosakowska – recenzja książki

Komentarze

Biografie
Antydepresanty - Marika

Książki od zawsze zajmowały ważne miejsce w moim życiu (i domu). Jednak to muzyka zawsze zajmowała najwięcej miejsca w moim sercu. Połączenie tych dwóch pasji skutkuje tym, że biografii i autobiografii muzyków mam chyba najwięcej, a od dziś obok autobiografii Milesa Davisa (genialna), biografii Cesarii Evory, Herbiego Hanckocka czy genialnej Arethy Franklin i Michała Urbanatora Urbaniaka i innych stanie kolejna – „Antydepresanty” Mariki.

„Antydepresanty” to chyba pierwsza na polskim rynku wydawniczym tak multimedialna książka. Łączy słowa, dźwięki, a dzięki specjalnym kodom, które możemy sobie zeskanować telefonem i ilustracjom w książce także obraz.

Ci, którzy nie kojarzą Mariki z jej pracy artystycznej, mogą kojarzyć ją z bycia prowadzącą 2 pierwszych edycji popularnego programu typu talent show – The Voice of Poland. Czytałam także kilka wywiadów z Mariką i podziwiałam ją zawsze za „normalność”. Za to, że skupia się na swoich projektach muzycznych, a nie na lansowaniu się po celebryckich ściankach i nie próbuje być na siłę na szczycie porzucając własną tożsamość i styl. Wzbudza sympatię i podziw zarówno jako artystka, jak i jako kobieta.

Marika z wykształcenia jest polonistką, dlatego książką „Antydepresanty” połączyła swoje pasje: słowo i muzykę. Antydepresanty to swoiste podsumowanie życia artystycznego, duchowego, a także prywatnego. To opowieść o spełnianiu marzeń, kształtowania się artystki, dorastaniu w okresie transformacji ustrojowej, a także o nieudanych związkach i rozczarowaniach przeplatanych tekstami piosenek Mariki.

To także opowieść o inspirowaniu się życiem, o przezwyciężaniu trudnych chwil i odnajdywaniu spokoju w swoim życiu. Muzyka towarzyszyła jej od zawsze. Kiedy zaczęła wychodzić ze swoją muzyką do publiczności, rodzina nie traktowała tego zajęcia poważnie. Miała mieć stabilną, „ciepłą” posadę. Taki brak wsparcia ze strony rodziny dla niektórych może być załamujący, ale Marika zawsze szła pod prąd i odniosła sukces.

„Antydepresanty” można traktować także jako pamiętnik artystki. Zawiera wiele wspomnień z dzieciństwa i młodzieńczych lat, a także wiele przemyśleń na różne tematy. Mam wrażenie, że tą książką chciała w swoim życiu zamknąć pewien etap i inny etap nią otworzyć. Podsumować to co było i oddzielić to grubą kreską. Iść dalej.

Książkę czyta się niezwykle lekko i przyjemnie. Dobrze to robić jednocześnie słuchając piosenek, które w danym punkcie „Antydepresantów” przytacza autorka. To świetna okazja do zapoznania się ze świetną twórczością Mariki, a także do poznania jej myśli i historii. Doskonała lekcja tego, że żeby dojść daleko, trzeba iść pod prąd.

Antydepresanty w Ravelo.pl

Zobacz artykuły i recenzje na temat tej książki lub jej autora:

W skrócie
product image
Ocena recenzenta
1star1star1star1stargray
Ocena czytelników
4 based on 1 votes
Wydawca
Edipresse
Książka
Antydepresanty
Cena rynkowa
39.90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *