Wilk zwany Romeo – Nick Jans – recenzja książki

Komentarze

Popularnonaukowe

Wilki – zarówno piękne jak i inteligentne zwierzęta. Niczego im nie brakuje. Są po prostu idealne. Skąd więc wzięła się opinia, że wilki to złe, podstępne i wygłodniałe bestie a wraz z tym przysłowia i powiedzenia: „człowiek człowiekowi wilkiem”, albo „wilk w owczej skórze”? Na nasze negatywne postrzeganie wilków miały i wciąż mają wpływ bajki i opowieści opowiadane nam od dzieciństwa, których celem było wzbudzenie strachu i wymuszenie posłuszeństwa. Mamy zatem bajkę o Czerwonym Kapturku i złym wilku pożerającym babcię, a także inne historie o strasznych wilkołakach „dzięki” którym w naszych głowach stworzył się obraz wilka jako krwiożerczej wygłodniałej bestii. Jakie są naprawdę przeczytacie w książce „Wilk zwany Romeo” autorstwa Nicka Jansa.

Książka jest pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika przyrody, ale także książką wartą przeczytania przez osoby, które chcą zmienić swoje wyobrażenie o wilkach i poznać ich zwyczaje, dowiedzieć się prawdy o nich, ich zwyczajach i trybie życia. To przede wszystkim historia niezwykłego, dzielnego i bardzo samotnego wilka który pewnego dnia pojawił się w okolicy miejscowości Juneau na Alasce. Wilk na Alasce co prawda nie jest niczym niezwykłym, ale ten konkretny, przez mieszkańców nazwany Romeo z pewnością taki był. Nie był bestią pożerającą ludzi. Wprost przeciwnie, był samotny i ciekawski a to doprowadziło do tego, że szukał kontaktu z ludźmi i ich psami. Nie był głodny, zwyczajnie szukał przyjaciół. Mimo tego, że olbrzymi wilk bez trudu mógłby zaatakować psa czy człowieka, nigdy tego nie zrobił, nawet jeżeli któryś ze spacerujących w okolicy psów nie miał ochoty na taką przyjaźń i nie bał się tego wilkowi okazać, ten potulnie uszanował decyzję psa i odchodził w swoje miejsce.

Oczywiście, że wilk chciał się włóczyć z psami. Podczas drugiej zimy wymieniał uprzejmości z prawie każdym kundlem, który był gotów podejść – zwykle machały ogonami, obwąchiwały się i zaczepiały, jakby chciały się bawić. Czasami kończyło się to wymyślnymi szaleństwami […]. [1]

Z czasem Romeo stał się śmielszy, oprócz zabawy w zapasy z psami, uwielbiał podkradać piłki rzucane psom przez ludzi, brać je w pysk i uciekać z nimi do lasu. Czasem gdy bał się podejść ze względu na ludzi stał w bezpiecznej odległości i wesoło wył, jakby z tego swojego azylu razem z psami uczestniczył w zabawie.

„Wilk zwany Romeo” to nie tylko historia przyjaźni psiej i wilczej, ale także ludzkiej. Romeo odmienił lokalną społeczność, która przywiązała się do tego niezwykłego czarnego kudłatego gościa i która coraz bardziej zaczęła zamartwiać się o jego losy. Gdy nie pojawiał się przez jakiś czas w okolicy, zorganizowano zbiórkę przeznaczoną na nagrodę za informację dotyczące wilka. [2]

„Wilk zwany Romeo” to jedna z tych historii, które po przeczytaniu na długo pozostają nie tylko w głowie, ale i sercu. Wrażliwy czytelnik uroni niejedną łzę podziwiając ten swego rodzaju pomnik ku czci wspaniałego czworonożnego przyjaciela. Autor był wielkim fanem Romea – przez te wszystkie lata, odkąd się tylko pojawił obserwował go, opisywał i fotografował. Oprócz licznych historii i przygód zebranych z życia wilka w książce Nicka Jansa znajdziemy także kapitalne zdjęcia, które stanowią uzupełnienie „kroniki” wilka i które dają możliwość jeszcze lepszego podziwiania tego niezwykłego zwierzaka.

Znajdziemy tu również szereg bardzo szczegółowych informacji i ciekawostek na temat życia wilków, ich sposobu odżywiania, hierarchii, funkcjonowania w watasze i wiele innych. Autor zadbał o to, żeby przytoczone w książce informacje były sprawdzone naukowo i chcącym poszerzyć swoją wiedzę na temat wilków na jej końcu umieścił bibliografię i miejsca, w których znajdziemy więcej informacji.

Ta historia ma przede wszystkim ważne, tragiczne z resztą przesłanie dla nas ludzi, gdyż w całej krasie ukazuje okrucieństwo do jakiego jest zdolny człowiek oraz jak przyroda jest bezbronna w starciu z nim. O tym, że prawo zbyt często broni sprawców a nie ofiary. O tym, że potrzebni są ludzie świadomi tego jak wielkie znaczenie ma przyroda w naszym życiu i potrafiący ją docenić i chronić.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Marginesy, w serii Eko i stanowi prawdziwą gratkę dla miłośników dzikiej przyrody.

 

[1] Nick Jans, „Wilk zwany Romeo”, wyd. Marginesy, 2016, s. 173-174

[2] Tamże, s. 218-223

Za książkę dziękuję serwisowi Biblionetka.pl

 

W skrócie
product image
Ocena recenzenta
1star1star1star1star1star
Ocena czytelników
5 based on 1 votes
Wydawca
Marginesy
Książka
Wilk zwany Romeo
Cena rynkowa
39,90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *